Sierpień. Wakacje jeszcze trwają, choć powoli biegną ku końcowi. Jedni się cieszą, inni się smucą. Szatynka o czekoladowych oczach, wspaniałej figurze i uroczym charakterze zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Czemu ? Znów wstawanie rano. Szybkie śniadanie potem pędem na wykłady. Tak, dziewczyna uczęszcza na studia. Po wakacjach będzie drugi rok. A na wakacjach pomimo tego, że to jedyny dłuższy wolny czas w roku, idzie do pracy. Dobrze przeczytaliście. Pomimo tego, że pieniędzy nigdy jej nie brakowało, dziewczyna pracuje. Chce, żeby rodzice wiedzieli, że potrafi zdziałać coś sama, potrafi na siebie zarabiać. Pracuje w jednej z restauracji Buenos Aires. Jako kelnerka. Teraz pewnie myślicie, że zarabia krocie, ale tu się jednak mylicie. Zarabia dość dużo jak na zwykłą dziewczynę, która tylko przyjmuje i podaje zamówienia. Ma swój własny dom. Połowę dołożyli jej rodzice. Również połowę dokładają do jej rachunków, aby za resztę swojej pensji mogła sobie coś jeszcze kupić.
Violetta bardzo się stara. Bardzo dobrze się uczy. Jest równie świetną pracownicą. Wzorową córką oraz wspaniałą siostrą. Dla jej starszego brata, Federica szatynka byłaby w stanie zrobić wszystko. Bardzo go kocha, może mu zaufać i mieć w nim oparcie.
Pod tym kruchym ciałem mieści się również pula uczuć. Po jej ostatnim związku dziewczyna była załamana. Chłopak zerwał z nią dla jej koleżanki z pracy, która po tym całym wydarzeniu zwolniła się. Była w tak ciężkim stanie, że zaczęła się ciąć. Jej brat starał się jak tylko mógł by ukochana siostra ponownie stanęła na nogi. W końcu mu się to udało, ale czy na pewno do końca ?
~*~
I mamy prolog !;) Według mnie jest ... beznadziejny.
Ale czekam na wasze opinie ;*
Pozdro ;3
Suzy ^^
Super czekam na next :) pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńCudo !!
OdpowiedzUsuńZapowiada się na prawdę wspaniale !!!
Czekam na pierwszy rozdziałek !! ~ Julka ♥